WIELBMY STEVEN'A SPIELBERG'A ZA JEGO FILMY!
Joey - młody, pełen energii i nieco nieokrzesany źrebak zostaje kupiony przez farmera. Jego syn, Albert zaczyna go trenować i przywiązują się do siebie. Kryzys powoduje, że muszą go sprzedać konia oficerom szykującym się na wojnę. Rozstanie nie jest łatwe, ale los sprawia, że po wielu trudach jakie przeszedł Joey udaje im się spotkać i powrócić na farmę.
Szczerze? Nie wiem co napisać. Baaaaaaaaaardzo dobry!
Długi (2,5h) i raczej szybko go nie obejrzę drugi raz, ale na pewno na długo pozostanie w pamięci :D
Świetna rola.... konia! Strasznie podobają mi się sceny z matką i później z tą czarną klaczą. Takie to wszystko było naturalne. Zastanawiam jak się im udało to zrobić?
Efekty znakomite, ale to było do przewidzenia.
Piękna historia... i ta kochana gąska! :D
Btw, olśniło mnie właśnie, że to pierwszy (chyba) film o wojnie, w której nie ma jakieś ckliwej miłości do jakieś kobietki!
Dodaję jeszcze zwiastun, który też jest mega! Samo oglądanie go powoduje, że mam łzy w oczach!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz