Całkiem zabawny, przyjemny, lekki. Z jednej strony taki życiowy - zmaganie się z depresją, nie radzenie sobie z życiem, a z drugiej taki nie prawdziwy - oczywiście znalezienie wielkiej miłości jak to w takich filmach bywa, przy okazji odkrycie w sobie wielkiego talentu, rozwiązanie problemów w tydzień.
Nie ma co się oszukiwać... życie to nie film i nasze problemy nie znikną w oka mgnieniu :D
Fajnie było zobaczyć Zach'a Galifianakis'a w jakiejś poważniejszej roli. Uwielbiam tego człowieka.
Film podobny do 50/50, o którym już pisałam. Jednak 50/50 o niebo lepszy i dłużej zostający w pamięci :D
Zdjęcia z filmweb.pl ! Pewnie pójdę siedzieć za to, że je wstawiam :o


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz