czwartek, 26 stycznia 2012

18. Dzień świra

Znany chyba każdemu polakowi. Cóż, ja jako osoba nie przepadająca za polskim kinem, ani muzyką (chociaż są wyjątki!) obejrzałam ten film dopiero niedawno.
Zabawny jest, parę dobrych tekstów można usłyszeć, świetna rola Marka Kondrata, ale nie jestem pod jakimś wielkim wrażeniem.
A na końcówce to nawet mi się przysnęło...



Btw... podpisali ACTA, więc obejrzenie 366 filmów będzie naprawdę ciężkim zadaniem. Ale jeszcze się nie poddaję! :D

17. Całkiem zabawna historia / It's Kind of a Funny Story

Całkiem zabawny, przyjemny, lekki. Z jednej strony taki życiowy - zmaganie się z depresją, nie radzenie sobie z życiem, a z drugiej taki nie prawdziwy - oczywiście znalezienie wielkiej miłości jak to w takich filmach bywa, przy okazji odkrycie w sobie wielkiego talentu, rozwiązanie problemów w tydzień.
Nie ma co się oszukiwać... życie to nie film i nasze problemy nie znikną w oka mgnieniu  :D
Fajnie było zobaczyć Zach'a Galifianakis'a w jakiejś poważniejszej roli. Uwielbiam tego człowieka.



Film podobny do 50/50, o którym już pisałam. Jednak 50/50 o niebo lepszy i dłużej zostający w pamięci :D

Zdjęcia z filmweb.pl ! Pewnie pójdę siedzieć za to, że je wstawiam :o

wtorek, 24 stycznia 2012

16. Szósty zmysł / The Sixth Sense

Filmu nie trzeba przedstawiać. Aż wstyd się przyznać, że dopiero ostatnio, podczas pobytu w Zakopanem obejrzałam go do samego końca.


środa, 18 stycznia 2012

15. Słaby punkt / Fracture

Mam mieszane uczucia jeśli chodzi o ten film. Seryjnie, nie wiem co napisać.
Hopkins - znakomity, lodowaty, pozbawiony emocji jak zwykle.
Gosling - eee... może być.
Fabuła ciekawa. Podoba mi się ze względu, że wojna pomiędzy głównymi bohaterami jest prowadzona w sferze psychologicznej.
Jednak jakoś nie powalił mnie na kolana. Może przysiądę do niego, któregoś dnia i obejrzę jeszcze raz.

A o czym? Pewien gościu (Anthony Hopkins) dowiaduje się o romansie swej żony. Planuje morderstwo doskonałe. Na miejsce tragedii przybywa detektyw i odkrywa, że ofiarą żyje i  jest to jego kochanka. Facet przyznaje się do winy, zostaje aresztowany i postawiony przed sądem.  Beachum (Ryan Gosling), asystent prokuratora, jest przekonany, że to  kolejna "szybka sprawa", jednak okazuje się, że wcale tak łatwo nie jest wsadzić tego niedoszłego zabójcy do kicia. 

wtorek, 17 stycznia 2012

14. Skóra, w której żyję / La Piel que habito

Uwielbiam dramaty. Świetna historia.
Obawiałam się, że może mi się nie spodobać za bardzo, bo przyzwyczajona jestem do amerykańskiego kina. Jednak uważam, że ten film jest genialny i wcale nie przeszkadzało mi to, że rozmawiali po hiszpańsku.

Napisałabym mniej więcej o czym jest, jednak uważam, że gdybym nie znała mniej więcej fabuły przed obejrzeniem, podobał by mi się jeszcze bardziej.

Cycuchy i sporo sexu, czyli męska widownia na pewno będzie wniebowzięta.


poniedziałek, 16 stycznia 2012

13. Sherlock Holmes: Gra cieni / Sherlock Holmes: A Game of Shadows

W końcu jakiś film obejrzany w kinie, a nie w domowym zaciszu.
Osobiście twierdzę, że I część była dużo lepsza. Praktycznie przez połowę filmu się nudziłam. Później było dużo lepiej.
Robert Downey Jr jak zwykle przezabawny, uwielbiam te jego przebieranki. Świetne efekty podczas ucieczki przez las. (Uwielbiam slow-motion!) Końcówka filmu rozwalająca. Plus jeden z moich ulubionych soundtracków. Ogólnie polecam.

Soundtrack:

piątek, 13 stycznia 2012

czwartek, 12 stycznia 2012

11. Kocha, lubi, szanuje / Crazy, stupid love

Nieźle się uśmiałam! Komedia trafia do listy moich ulubionych filmów.:D
Warto obejrzeć!



Damn, niezła dupa z Ryana :3

10. Moneyball

Obawiałam się, że będzie typowy sportowy film, w dodatku o amerykańskim baseballu o którym nie mam zielonego pojęcia. Jednak na szczęście taki nie był. Powiedziałabym bardziej, że jest to portret psychologiczny  Billy'ego, który zmuszony jest do stworzenia drużyny przy bardzo niskim budżecie. Podejmuje on radykalne decyzje z którymi nikt się nie zgadza.
Brad Pitt zagrał świetnie. Tak naturalnie.

Nawet fajnie się oglądało, ale nie będę się nim nie wiadomo jak zachwycać.






środa, 11 stycznia 2012

Seriale

Wczoraj nie obejrzałam żadnego filmu, a to wszystko przez to, ze sesja się zbliża i wypada się uczyć. No i dodatkowo... zaczęłam oglądać kolejny serial "White collar".
I tu znów muszę się przyczepić do polskiego tłumaczenia tytułów. CHOLERA! Raz wymyślają hasła z kosmosu, a raz tłumaczą słówko w słówko! White collar to z ang. urzędas i tak by tytuł brzmiał dużo lepiej niż... BIAŁE KOŁNIERZYKI! Co to za  wgl nazwa dla serialu?! Grrr....

Postanowiłam zrobić takie małe podsumowanie seriali, które oglądam:
  1. Dexter - kocham to mało powiedziane <3 
  2. True Blood - mój drugi ulubiony serial
  3. Spartacus - na początku zajeżdżał mi pornosem, ale jak się wkręciłam to nie mogłam się od niego oderwać! 
  4. The Walking Death - świetne efekty i charakteryzacje!
  5. Glee - przeuroczy :3
  6. The American Horror Story - zajebiście schizujący! Po każdym odcinku zastanawiałam się WTF?!
  7. The Vampire Diaries 
  8. Misfits
  9. Supernatural - co prawda zatrzymałam się na 5 sezonie, ale chłopaków uwielbiam
To są seriale, które śledzę praktycznie non stop. Właśnie uświadomiłam sobie ile ja "marnuję" czasu na to wszystko!
Przewinęło się jeszcze kilka jak np. Californication, ale Hank już mi się znudził... A teraz zaczynam swoją przygodę z BIAŁYMI KOŁNIERZYKAMI i od czasu do czasu obejrzę sobie How I Met Your Mother i o dziwo (strasznie nie lubię comedycentralowskich seriali!) mnie bawi.

A teraz może jakiś film na dobranoc?
Jutro obiecuje poświęcić (prawie) CAŁY dzień matmie!

poniedziałek, 9 stycznia 2012

9. Szpieg / Tinker, Tailor, Soldier, Spy

Eee? WTF? Według krytyków jest to  "doskonały", "olśniewający" "dwugodzinny orgazm"... Cóż ja jestem chyba zbyt głupia na ten film, bo nic a nic nie zrozumiałam!

Ogólnie film jest o gościu, który szuka kreta w jakimś tam MI6...


A chciałam iść na ten film do kina! Jak dobrze, że tego nie zrobiłam, bo plułabym sobie teraz w twarz!

niedziela, 8 stycznia 2012

8. Czas wojny/ War Horse

WIELBMY STEVEN'A SPIELBERG'A ZA JEGO FILMY! 

 Joey - młody, pełen energii i nieco nieokrzesany źrebak zostaje kupiony przez farmera. Jego syn, Albert zaczyna go trenować i przywiązują się do siebie. Kryzys powoduje, że muszą go sprzedać konia oficerom szykującym się na wojnę. Rozstanie nie jest łatwe, ale los sprawia, że po wielu trudach jakie przeszedł Joey udaje im się spotkać i powrócić na farmę.

Szczerze? Nie wiem co napisać. Baaaaaaaaaardzo dobry!
Długi (2,5h) i raczej szybko go nie obejrzę drugi raz, ale na pewno na długo pozostanie w pamięci :D
Świetna rola.... konia! Strasznie podobają mi się sceny z matką i później z tą czarną klaczą. Takie to wszystko było naturalne. Zastanawiam jak się im udało to zrobić?
Efekty znakomite, ale to było do przewidzenia. 
Piękna historia... i ta kochana gąska! :D

Btw, olśniło mnie właśnie, że to pierwszy (chyba) film o wojnie, w której nie ma jakieś ckliwej miłości do jakieś kobietki!




Dodaję jeszcze zwiastun, który też jest mega! Samo oglądanie go powoduje, że mam łzy w oczach!


7. Kłamstwo/ Cry Wolf

Taaa... pierwszą rzeczą jaka warto zauważyć, to to jak świetnie "przetłumaczony" jest tytuł filmu.. Przetłumaczeniem to, to nie jest. Wymyślają jakieś banalne hasła, by zachęcić polskich widzów do pójścia do kina i obejrzenia filmu, czy co? Jesteśmy, aż tak niedorozwiniętym krajem?

A teraz do rzeczy. W końcu mogłam siąść przed TV i obejrzeć coś 'starszego'. Mało straszny, ale trzyma w napięciu, prawie do samego końca, chociaż zakończenie dosyć przewidywalne (chociaż nie do końca!)
Podobny nieco do "Niepokoju" (z Shia La Bouf'em) Ogólnie polecam.

I tak szybko o czym (chociaż niby miałam nie opisywać, bo można sobie sprawdzić w necie, ale jednak warto jednak wiedzieć mniej więcej) : Na terenie uniwerku znajdują zwłoki dziewczyny. Grupka przyjaciół wymyśla seryjnego mordercę i rozsyła jego szczegółowy opis po kampusach. Głupia zabawa przeradza się w
"przerażającą" walkę o życie.




Miłym zaskoczeniem był Bon Jovi! :D

piątek, 6 stycznia 2012

6. 50/50

Lubię takie filmy. Wzruszające, dające do myślenia, a zarazem od czasu do czasu można parsknąć śmiechem :D Polecam gorąco!
W wielkim skrócie: u 27-letniego Adama zdiagnozowano złośliwego raka kręgosłupa.



Do tego fajna muzyka w tle:

5. Piękna i Bestia / Beauty and the Beast

Wczoraj miałam zamiar obejrzeć "If only", jednak kompletne mnie nie wciągnął, więc włączyłam sobie bajkę. Współczuję dzieciaczkom, które oglądają tylko te plastusiowo-gumisiowe bajki 3D... Stare baśnie Disney'a - to jest to!



czwartek, 5 stycznia 2012

4. Thor

Uwielbiam filmy oparte na komiksach Marvel'a! No dobra, oprócz niedawno obejrzanego Kapitana Ameryki...Jednak Iron Man, Spiderman, X-meni, Ghost Rider - to jest coś! A teraz spokojnie mogę dodać jeszcze Thora. Przyjemny, polecam :D



Piękna Natalie Portman *u*

A teraz, żeby się nieco zrelaksować po rysowaniu beznadziejnych rysunków na aksonometrię i żeby się przygotować psychicznie na jutrzejszy ciąg dalszy tej niesamowitej zabawy obejrzę sobie... "If only", a może "Piękną i bestie"? Hm...

środa, 4 stycznia 2012

3. American Psycho

Ten film zdecydowanie należy do moich ulubionych!
Młody biznesmen, który pracuje w firmie ojca na Wall Street próbuje się odnaleźć w świecie, gdzie o twoim statusie decydują markowe garnitury, idealne wizytówki (przezabawna scena!) czy możliwość rezerwacji stolika w najpopularniejszej restauracji. Rywalizacja doprowadza do tego, że w głowie Partica Batemana zaczynają się pojawiać straszne myśli o morderstwach, które później przeradzają się w czyny. Jednak...
Zakończenia nie opowiem. :D


Świetna rola Christian'a Bale'a. Dałabym mu Oscara!

To straszne, ale nie mam nic ciekawego do obejrzenia dzisiejszego wieczoru! :c

2. Służące / The Help

Oczarował mnie ten film. Reżyserowi świetnie udało się odwzorować wyidealizowany świat w klimacie kolorowych lat 60. Śmiałam się i płakałam na przemian! :D W miarę ambitny, poruszający temat rasizmu. Nie wiem co więcej napisać. Film zdecydowanie dla kobiet, idealny na babski wieczór, chociaż kto tam wie, może facetom też się spodoba.

Btw, ciekawe ile Oscarów/Globów zgarnie...

wtorek, 3 stycznia 2012

1. Captain America: Pierwsze starcie / Captain America: The First Avenger

Odliczanie czas zacząć!
Wczoraj na dobranoc obejrzałam sobie film o superbohaterze zza oceanów. Nie powalił mnie na kolana. Może to dlatego, że jestem wielką fanką Batmana,Wolverina  i Iron Mana. Ustawili oni wysoką poprzeczkę, którą trudno przeskoczyć. Efekty specjalne jakoś mnie nie przekonały. Uważam, że w dzisiejszych czasach można zrobić dużo więcej, a na pewno można uniknąć efektu sztuczności, który dostrzegłam w paru momentach.
Niektóre dialogi miały być zabawne, cóż mnie nie rozbawiły. Główny bohater mnie strasznie irytował. Nie uważam, że zmarnowałam 2h swojego życia, jednak jestem na NIE.



Nie będę dodawać opisu filmy. Google, filmweb i wszystko jasne.

Dzisiejszego wieczora planuję obejrzeć "Służące" lub "Snowtown". A może oby dwa? :D

poniedziałek, 2 stycznia 2012

Postanowienie noworoczne...

... czyli tzw "obiecanki cacanki". Nikt tego nie traktuje poważnie. Szczerze? Ja też nie zamierzam.  Nie wiem po co przyrzekać sobie coś, co z góry wiadomo, że się nie uda. Nie mam zbytnio silnej woli, więc przyrzeczenia typu odchudzanie, czy głupie nieobgryzanie paznokci odpada. Dlatego też  moje postanowienie noworoczne jest dość oryginalne i co najważniejsze baaardzo przyjemnie! Mam zamiar obejrzeć...

366 filmów
rok !

Zapowiada się niezła zabawa. Filmy to jest coś co kocham.
Ten blog ma mi w pewien sposób pomóc. Mam zamiar opisywać każdy obejrzany film i liczę, że jeśli ktoś będzie to czytał, pomoże mi w doborze 'repertuaru' :D