W końcu jakiś film obejrzany w kinie, a nie w domowym zaciszu.
Osobiście twierdzę, że I część była dużo lepsza. Praktycznie przez połowę filmu się nudziłam. Później było dużo lepiej.
Robert Downey Jr jak zwykle przezabawny, uwielbiam te jego przebieranki. Świetne efekty podczas ucieczki przez las. (Uwielbiam slow-motion!) Końcówka filmu rozwalająca. Plus jeden z moich ulubionych soundtracków. Ogólnie polecam.
Soundtrack:


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz