sobota, 21 kwietnia 2012

48. Immortals. Bogowie i Herosi / Immortals

Miałam wieeelką potrzebę popatrzeć na biegających bez koszulek facetów w zbroi. Hm, ale moja potrzeba nie była w pełni zaspokojona...

1st. Historia całkiem spoko. Wiele lat po mitycznym zwycięstwie Bogów nad Tytanami na horyzoncie pojawia się nowe zagrożenie. Żądny władzy król Hyperion wypowiada wojnę ludzkości. Plądrując bezbronne, wobec jego brutalnej armii, ziemie Grecji poszukuje legendarnego Łuku – broni o niewyobrażalnej mocy, wykutej niegdyś w niebiosach przez Boga Wojny, Aresa. Ten kto posiądzie broń będzie dowodził czekającymi na uwolnienie Tytanami. Jedynym, który postanawia przeciwstawić się Hyperionowi jest wybrany przez bogów Tezeusz. W rękach tego prostego człowieka spoczywa teraz los ludzkości i tylko on może uratować ją przed całkowitą zagładą.
Ale moim skromnym zdaniem, dużo fajniejszy byłby ten film, gdyby nie fakt, że producentami byli ludzie od 300 (dla jasności: uwielbiam 300 !) Jakoś kompletnie nie pasowały mi te efekty, ...




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz